Skrzydła. – Pomimo. (8/17) Wings. – Despite.

Skrzydła_Pomimo

Pomimo

Słońca promykiem w deszczowy dzień
Drzewa cieniem w letni skwar
Ogniska ciepłem w zimną noc
Tym chciałbym dla Ciebie być

Cóż Ukochana kiedy bywam jedynie
Tą kroplą deszczu zbyt mokrą
Tym powiewem wiatru zbyt zimnym
tym płomieniem zbyt gorącym

Ty jednak spoglądasz na mnie
Zalewasz mnie swoją Miłością
Ocierasz moje oczy, serce tulisz
Unosisz duszę i życie wracasz

Nie ma słów ni gestów dość pięknych
By wdzięczność Tobie okazać
Przyjmij więc w szczerej podzięce
Miłość mą, jedyne moje bogactwo

π dla µ

— *** —

Despite

A ray of sunshine on a rainy day
The shade of trees in summer’s blaze
The warmth of a fire on a cold night
This is what I long to be for you

Yet, my Beloved, when I am only
That raindrop falling far too hard
That breath of wind too sharp and cold
That flame burning just too fiercely

Still, you look at me as I am
You flood me with your Love
You wipe my eyes, embrace my heart
You lift my soul and give me life

There are no words or gestures beautiful enough
To show the depth of what I owe you
So take this, in honest thanks
My love, the only treasure I hold

π for µ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *