>>Kontakt.
Cześć,
jeździłaś może kiedyś na wakacje do Szczuczarza?
Jeśli nie to przepraszam, pomyłka.<<
Wyciągam rękę i widzę ją. Dziewczynkę. Obok on, wysoki, dziki, straszny.
– Świerszcze grają specjalnie dla ciebie – mówił.
>>Re: Kontakt.
Cześć,
to nasza polanka nazywała się Szczuczarz
no tak, jeździłam
jakim cudem mnie znalazłeś?<<
Zakochał się we mnie już wtedy. Zawstydzonej, czupurnej, uciekającej.
>>Re: Re: Kontakt.
Cóż, wciąż pamiętam.
Jakiś czas temu idąc różnymi śladami, znalazłem Ciebie. Nosiłem się z zamiarem napisania.
Nieraz spoglądając przez mgłę sieci widzę postać, kogoś z dawnych czasów i robi mi
się cieplej na sercu, bo ten ktoś jest. Ostatnio znów Ciebie znalazłem…<<
„Zatrzymaj się” – chciałabym zawołać. – „Zostań.”
Bardzo się go wtedy bałam.
— *** —
>>Contact.
Hi,
have you ever been on holidays to Szczuczarz?
If not, I apologise, my mistake.<<
I reach out my hand and I see her. The girl. Beside her, him, tall, wild, frightening.
– The crickets are playing especially for you – he said.
>>Re: Contact.
Hi,
so our campsite was called Szczuczarz
yes, I used to go there
How did you find me?<<
He fell in love with me already back then. Me, shy, feisty, unreachable.
>>Re: Re: Contact.
Well, I still remember.
Some time ago, following various clues, I found you. I had been meaning to write.
Every now and again, looking through the labyrinth of the internet, I see a figure, someone from the old days, and it warms my heart because that someone exists. Recently, I found you again…<<
’Stop’, I wanted to call out. 'Stay.’
I was very afraid of him then.