Krok pierwszy. Dlaczego?

Pisanie romans dlaczego

Dlaczego chcę opowiedzieć tę historię? Dlaczego moja książka stanie się ważna dla innych?

Wiem. Znam odpowiedzi na te pytania. Gotowe wyskoczyć ze mnie i krzyczeć. Ja nie potrafię krzyczeć. Częściej tracę głos, niż go podnoszę. Ale ta historia we mnie krzyczy, wrzeszczy, wydziera się i nie daje się uciszyć. Choroba strun głosowych jej nie straszna, bo ona tam jest i ma głos. Swój głos.

Nie chcę z niej rezygnować! Bez potwornego bólu, krzywdy, nie dałabym rady jej zostawić. Porzucić. Słowo, które niesie smutek. Ogromny. Zbyt wielki. Bo jeśli coś jest częścią mnie, to czy mam prawo się tego pozbawiać? Nie. Jestem pewna.

Ona jest dla mnie ważna. Ta opowieść. Za ważna. Mówi do mnie, jest obok. Przeżywam ją razem z postaciami, wielokrotnie, od nowa i od końca. Choć ona nie ma końca. Trwa dalej. To ja ją skończę. Pozwolę popłynąć. Ona nie odejdzie. Mam ją wypowiedzieć.

Ale nie dla innych! Dla siebie. Niezwykłe uczucie. Dla siebie! Tylko. Pierwszy raz, od dawna, od nie pamiętam kiedy. Kieruję moimi działaniami myśląc o sobie, swoich potrzebach, swoich priorytetach. Nowe uczucie. Skupiać się bardziej na sobie niż na innych. A zawsze odżegnywałam się od egoizmu. Ta historia mnie uczy.

Za dużo radości, przyjemności, uciechy. Bez cierpienia, przymusów, bólu, narzuconych schematów, choćby podświadomych. Serotonina pisania.

Tak. Taką historię chcę przeczytać. Moją. Po raz pierwszy.

1 thought on “Krok pierwszy. Dlaczego?

  1. Egoizm albo ma złą definicję, albo na egoizm w ogóle i ten dobry powinny być dwa inne słowa w słowniku polskim. Ten A może znaczy jak zamek, to samo słowo a inne znaczenia?
    Aby być lepszym człowiekiem dla siebie, świata,dla otaczających nas ludzi trzeba najpierw zadbać o swoje potrzeby, z tym mamy więcej energii, chęci, miłości. To nie ten sam egoizm co tylko zawłaszcza dla siebie, to jest dobro i miłość dla siebie, aby móc potem oddać to innym. Skupianie się nad sobą abym ja ze sobą dobrze się czuła i mogła być dobrym człowiekiem, wewnątrz ukojona, harmonijna to nie to samo, co ja chcę różową kuchnię i nie ważne czy innym mieszkańcom domu się będzie podobać. Bądź dobra dla siebie i pisz, uwielbiam Twoje historie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.