Zjawisko normalne. Nie liniowe. Krzywe, łamane. Kolejka zakrętów i zwątpień. Co jeśli? Nie musi być lepsze. Z wielkiego impulsu, z ciszy. To nie wyścig? A ścigam się. Porównuję. Czuję, widzę. Pamiętam jej łzy. Słowa. Rób tak. Zachowane pobłyski. Pytania. Dlaczego? Po co? Bo ważne. Bo zależy. Poważne. Tłumaczę się z uniesień. Blokada? Okop. Barykada. Do przebycia. Do zdobycia. Do pokonania. Zostawienia? Obejścia? Słabość nadchodzi. Bez zgody. Jest. Zajmuje miejsce. Drażni. To nie matematyka. To serce. Rozmowa. Rubryczka w dzienniku życia. Nie efekt. Proces. Dziwne. Niepewne. Autentyczne. Istnienie, co nie znika.
No dlaczego tak piszesz, że zawsze w punkt trafione? Nawet nie mam co komentować, bo już wszystko ujęte w słowa🤣
Dziękuję! Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy! 🤗😘💛