Pobudka.

Pobudka

Pobudka. Bez budzika. Południe życia. Popołudnie.
Najskrytsze marzenia. Cielesność, małżeństwo, pragnienia. Pożądanie niemożliwego.
Za dużo słów. Oklepane tematy. Stęsknione ciała.
Niewysłuchane, stłumione, obce. Myśli, nie czyny.
Zamykam oczy. Jest on. Budzę się i zasypiam. W jego ramionach.
Pod powiekami jest inaczej. Prysznic nie chłodzi. Użyteczność codziennych rzeczy.
To nie lojalność. Nie zdrada. Potrzeba, gdy jest inaczej.
Gdzieś tam są inne światy. Inne życia. Wyobrażenia.
Zostaję tutaj. Zamykam oczy. Otwieram. Nie wybieram.

2 komentarze do “Pobudka.

  1. Czytam nie chronologicznie, po dłuższej przerwie i tym bardziej jestem zaskoczona, pomimo, że to nie mój klimat to bardzo mi się podoba:-)
    Ciekawe ile osób wybrałoby jedną z dwóch możliwości, otwierać oczy czy nie? Codzienność czy wyobrażenia?

    1. Dziękuję 🥰 Jesteś Najlepsza! 😍💛
      Często najchętniej zamknęłabym oczy i żyła tylko marzeniami, wyobrażeniami. Ach, gdyby tak się dało! A z drugiej strony, chcę żyć świadomie.😃
      Ciekawe ile osób w ogóle o tym nie myśli…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *