Na przesłanym obrazku bardzo niezadowolony mężczyzna spogląda na kalendarz. W chmurce jego myśli znajduje się napis: „Znowu Wielkanoc wypada w niedzielę”.
Mnie też denerwuje fakt, że święta trwają tak krótko.
Dzień zapowiadał się wspaniale i taki rzeczywiście był. Od rana podrzuciliśmy sos do moich rodziców, coś tam marudzili, że bez szczypiorku, ale tak bardzo się spieszyliśmy, że nie miało to dla mnie znaczenia. Niech poniosą konsekwencję swoich czynów. Dalej pojechaliśmy do Rodziców Jacha. Ubrana w koszulę, ulubione spodnie i koraliki nie mogłam się doczekać spotkania. Nawet konieczność założenia swetra, kurtki i kozaków nie popsuła mi humoru Przepadam za Rodzicami Jacha. Na śniadanie były moje ulubione faszerowane jajka, a mazurkami tak się objedliśmy, że bałam się, że się nie zmieścimy do samochodu. Zajączek przyniósł nam śnieżno białe ściereczki do naczyń z wyhaftowanymi maleńkimi kwiatkami o żółtych środkach i zielonych listkach. Wpadłam w zachwyt. Moje ściereczki kuchenne są poszarzałe i trwale zaplamione. Nawet wiele prań i najlepsze odplamiacze nie dadzą im rady. Patrząc na nowe ściereczki ogarnęła mnie refleksja. Pan Jezus umarł na krzyżu, żeby odkupić winy ludzi. Czy ich sumienia mogą być tak śnieżnobiałe jak te ściereczki? Po tylu latach błędów, czynienia krzywd? Czy przez śmierć Jezusa ludzie dostają nowe sumienia, jak nowe ściereczki? A może jest to wizja ideału, podczas kiedy sumienie pozostaje poszarzałe i poplamione, i nie ma już możliwości zamiany, czy chociażby go wybielenia? Te myśli towarzyszyły mi w ciągu dnia, ale podczas drogi powrotnej Jachu zaskoczył mnie swoimi przemyśleniami. Według Jacha Jezusa nie było, i Maryi nie było. Jest tylko jeden Bóg niezwykły w swej nieskończoności, a wszystkich Świętych, Anioły, Jezusa, Ducha Świętego i Maryję wymyślili sobie ludzie. Całkowicie mnie zszokował. Przecież ja wierzę nawet w nieistniejące zajączki. Ale co jeśli Jachu ma rację? Jeśli Jezusa nie było, Maryi nie było, i Ducha Świętego też nie było? Co zostanie w kościołach? Puste ołtarze, nawy, same gołe ściany z wybitymi oknami? Co zrobią wszyscy ludzie pilnie biegający do kościoła co niedzielę? Czy są gotowi na taki szok, na zmianę swojego życia?
Ja zdecydowałam się zostać z moimi zajączkami.